Yafo
Do przyjazdu do Yafo nie zostaliśmy uraczeni typową kuchnią izraelską. Codzienne jedzenie suchych bułek i hummusu zaczęło się powoli odbijać na naszym zdrowiu.…
Migawki z Tel Awiwu
Historia zaczyna się po południu, kiedy to opuszczamy mury Instytutu Polskiego i ustawiamy się przed budynkiem w oczekiwaniu na autobus. Mamy zwiedzać Yafo.…
Jezioro Galilejskie
Ten widok skłonił mnie do zrobienia miliona zdjęć. Teraz nie mogę się zdecydować przy wyborze najlepszych do posta, więc będzie tego sporo :)…
Wzgórza Golan
Pobudka o 6.00, zabieramy pitę i hummus (ratunku!), wsiadamy do autobusu i wyruszamy w nasza pierwszą oficjalną wycieczkę w głąb Izraela, do granicy…
Akko, część trzecia
Dotarłyśmy na mury miejskie. Morze Śródziemne podobno było w tym roku wyjątkowo brudne. Po prawej mijałyśmy wodę i łódki, a po lewej prawdziwy…
Akko, część druga
Następne zadanie przywiodło nas kolejny raz na suk. Tam, przepychając się między handlarzami i turystami, zdołałyśmy rozwiązać następne zadanie. Lepszej nagrody nie mogłam…
Akko, część pierwsza
Na lotnisku Ben Guriona byliśmy ok. 4.35, z Polski wyjechaliśmy o 16.00 dnia poprzedniego, a lecieliśmy z Pragi. Akko było naszym miejscem docelowym…
Szczeliniec Wielki
Znudzeni wymuszoną przerwą wyruszyliśmy dalej, aż w końcu dojechaliśmy do podnóża Szczelińca Wielkiego. Niedługo potrwała nasza radość, bo na drodze stanął nam stragan,…
Ząbkowice Śląskie
Kolejna wycieczka- jedziemy na Szczeliniec. Każdy ma dla siebie podwójne siedzenie, więc odpoczywamy po clubbingu. W autobusie dla odmiany czternastu Polaków, dziesięciu Izraelczyków,…
Gross Rosen / Rogoźnica
Wizyta w obozie koncentracyjnym była punktem, który podobno nigdy nie miał się znaleźć w programie projektu. Jednak ze względu na Izraelczyków ktoś postanowił…
Life Ball, dzień pięćdziesiąty drugi
W sobotę zupełnie przypadkiem trafiłam na imprezę, o której wszędzie było głośno, tylko dziwnym trafem własnie JA nic o niej nie wiedziałam. Na szczęście krążyłam po mieście z kolegą, oglądając setny raz te same miejsca i miałam niezły ubaw, bo kolega fajny, a i miło porozmawiać z kimś po polsku…
Bratysława, część trzecia
Upały nie sprzyjają prowadzeniu bloga. Mi ostatnio też nie sprzyjają, bo budzę się mokra, przychodzę do pracy w mokrych sukienkach, wracam mokra i…
Bratysława, część druga
Po niezbyt ciekawych widokach trafiłyśmy do pałacu prezydenckiego, zresztą bardzo ładnego i zadbanego. Niestety w pobliżu ktoś umieścił urządzenie odstraszające gołębie i nie…









