Fatih jakiego nie znałam
Kolejny dzień z siostrą. Kilka godzin marszu, kolejne z łatwością zdobyte kilogramy, Meczet Sulejmana Wspaniałego, piękne widoki, Akwedukt Walensa, Vefa Bozacisi, szisza na Tophane…
Spacer po Stambule – tego nigdy za dużo
Z Balatu pojechałyśmy kolejny raz oglądać meczety. Niestety tylko z jedną chustą, więc tylko moja siostra miała przywilej wejścia, a my w tym…
Niedzielny Balat. W poszukiwaniu kościołów i synagog
Było już kiedyś o Balacie. Balat był dla mnie wtedy bardzo dziwny i nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Jest szaro, ponuro,…
Ayvansaray i przypadkowe wtargnięcie na zakazane terytorium
Drugi dzień świąt Kurban Bayramı. Tym razem w trójkę, z kolejną polską koleżanką pojechałyśmy na zachód Istambułu, żeby odnaleźć żydowską dzielnicą Balat. Zaczęło…




