Scheveningen, część druga

Po obiedzie zdjęłam buty i przeszłam fragment plaży, aż do samego molo. W bonusie dostałam oparzenia ramion i widok fajnych dzieciaków bawiących się na piasku. Nie było specjalnie ciepło, ja bym się pewnie nie porwała na kąpiel, ale widać ludzie się już przystosowali i plażują bez względu na pogodę :-)