Drugi dzień w Budapeszcie

Wakacji w Budapeszcie dzień drugi i zarazem ostatni. Plan dnia był bardzo napięty, ale późne powroty i zwiedzanie nie idą w parze, więc zrezygnowałyśmy z realizacji po godzinie. Ta godzina była jedną z najgorętszych w całym moim życiu. Topił się asfalt i my, a woda mineralna w butelce osiągnęła tempretaurę, która po wypiciu tylko pogarszała nasz stan. Nie wytrzymałyśmy i na resztę dnia przeniosłyśmy się do Term Gellerta, gdzie rozchichotane biegałyśmy między chłopakami, wskakiwałyśmy na przemian do wody o temperaturze 40 st. C i 0 st. C, siedziałyśmy w zdrowotnych saunach, a na koniec bawiłyśmy się w basenie z falami, gdzie woda zdzierała z nas stroje kąpielowe.

IMG_8080Zuzka i jej turecki chłopak, który przyjechał za nią ze Stambułu wynajęli mieszkanie w niebezpiecznej dzielnicy. Tego im nie zazdroszczę, ale wyglądu budynku i klatki schodowej już tak.

IMG_8083

IMG_8084

IMG_8086

IMG_8087

IMG_8089

IMG_8091

IMG_8092

IMG_8094Niedaleko ich mieszkania stoją, niektóre dodatkowo straszą (przynajmniej mnie!) wielkie gmachy.

IMG_8097

IMG_8098

IMG_8101

IMG_8102Minęłyśmy wielki park, na którego obrzeżach stoją dwa pomniki. Znaczenia pierwszego nie poznałam, ale sądząc po konstrukcji może mieć jakiś związek z Żydami.

IMG_8103Drugi powstał na pamiątkę wejścia Węgier do Unii Europejskiej. Niby klepsydra, niby miało się obracać, bo jest piasek, jest i cały mechanizm, ale coś się nie powiodło, więc teraz tak toi.

IMG_8105

Później szybkim marszem dotarłyśmy do Placu Bohaterów.

IMG_8107

Tam spotkałyśmy Archanioła Gabriela w towarzystwie królów, książąt, świętych i innych wazych postaci.

IMG_8110

IMG_8111

Zwiedzanie zakończyłyśmy wejściem na teren Zamku Vajdahunyad.
IMG_8115

IMG_8117

IMG_8119

IMG_8120