Ubiegłotygodniowa wizyta kolegi była jednym wielkim obżarstwem. Przywiózł mnóstwo szwajcarskich słodyczy i zamówione przeze mnie tajskie mikstury. Oczywiście zjedzenie większej części nie zajęło mi dużo czasu, więc resztę schowałam na czarną godzinę, bo szkoda tak wszystko na raz konsumować. Trochę też obawiam się, co się ze mną stanie po zjedzeniu takiej ilości chili…
1| Mleczko kokosowe 2| Pasta z czerwonego curry 3| Sos do Chili con carne 4| Tajski zestaw z ryżem jaśminowym, czerwonym curry i mleczkiem kokosowym 5| Tortilla 6| Makaron ryżowy 7| Panierka do kurczaka 8| Makaron Mie
Wpadłam w gulaszowy wir i jak tylko skończył się gulasz węgierski, natychmiast zrobiłam nowy- tym razem z fasolką szparagową.
W kółko robię też pastę jajeczną z curry i suszonymi śliwkami. Do tego koziołki ze smażonych parówek.
Zestaw tajski niestety już wykorzystałam. Dodałam do niego kurczaka, cukinię, marchewkę i bambusa.
W niedzielę wyszliśmy na burgera do blt & flatbreads (ul. Ruska 58/59)
Skrzyżowanie ul. Ruskiej z ul. Kazimierza Wielkiego.
Zamówiliśmy burgera z bekonem, mozarellą, i suszonymi pomidorami.
Przemysław się w nim rozsmakował, ale cena jest już troszkę za wysoka.
Na koniec pojechaliśmy na plac Grunwaldzki, żeby zrobić sentymentalną wycieczkę po terenie PWr.

















