Świeradów Zdrój i Kowary

Kierowców w domu mamy aż trzech, ale jeden boi się jeździć, a drugiemu nie wolno, więc za kierownicą sadzają zazwyczaj mnie. Posadzili mnie też podczas wyjazdu do Świeradowa Zdroju (w którym, gdyby nie pewne okoliczności, mieszkałabym po dziś dzień). Znamy tam prawie każdy zakątek i prawie każdego mieszkańca, więc zawsze miło nam się tam wraca.

56171-img_0056
769b8-img_0059-horz
41675-img_0066
fab79-img_0068
92aa6-img_0076
627a9-img_0075-horz
Kolej gondolową koniecznie chcieliśmy zobaczyć, bo to nowość w mieście, i byliśmy jej bardzo ciekawi. Na górę nie wjechaliśmy, bo preferujemy wspinaczkę, a nie leniwe podjeżdżanie wagonikiem.
ad5d6-img_0085
081df-img_0089
c1b07-img_0101-horz
Któregoś dnia zahaczyliśmy o ‘Park miniatur zabytków Dolnego Śląska’ w Kowarach. Pogoda była oczywiście kiepska, ale teren nie jest duży, więc można wszystko szybko zobaczyć- najlepiej z przewodnikiem. Ja ze swoją zniżką studencką zapłaciłam 14 zł. Biorąc pod uwagę ogrom pracy, jaką trzeba było włożyć w każdy szczegół cena jest naprawdę niska.
9e965-img_0106
ca16c-img_0113-horz
50ec1-img_0115
2aaff-img_0119
33110-img_0125
a8d64-img_0126
4f6ea-img_0148
45c74-img_0151-horz
bc0bd-img_0159-horz
e4ba6-img_0183-horz
10314-img_0193