Kierowców w domu mamy aż trzech, ale jeden boi się jeździć, a drugiemu nie wolno, więc za kierownicą sadzają zazwyczaj mnie. Posadzili mnie też podczas wyjazdu do Świeradowa Zdroju (w którym, gdyby nie pewne okoliczności, mieszkałabym po dziś dzień). Znamy tam prawie każdy zakątek i prawie każdego mieszkańca, więc zawsze miło nam się tam wraca.
Kolej gondolową koniecznie chcieliśmy zobaczyć, bo to nowość w mieście, i byliśmy jej bardzo ciekawi. Na górę nie wjechaliśmy, bo preferujemy wspinaczkę, a nie leniwe podjeżdżanie wagonikiem.
Któregoś dnia zahaczyliśmy o 'Park miniatur zabytków Dolnego Śląska’ w Kowarach. Pogoda była oczywiście kiepska, ale teren nie jest duży, więc można wszystko szybko zobaczyć- najlepiej z przewodnikiem. Ja ze swoją zniżką studencką zapłaciłam 14 zł. Biorąc pod uwagę ogrom pracy, jaką trzeba było włożyć w każdy szczegół cena jest naprawdę niska.




















