Stambuł turystycznie

Najlepsze czasy przyszły, kiedy odwiedziła mnie moja jedyna i zarazem ulubiona siostra :) Specjalnie wcześniej nie chodziłam w niektóre miejsca, żeby móc ją tam zabrać. I nie też jadłam zbyt wiele, żeby było dużo miejsca na próbowanie ulicznego żarcia.
IMG_2241
Pierwsza wspólna pide z baranem.
IMG_2249
Ciągle nie mogę się dowiedzieć jak się nazywa ten cudowny twór. Taki turecki churros, obsypany pistacjami i wiórkami.
IMG_2255
Po 10 latach siostra znowu zobaczyła Hagię Sophię. Stwierdziła, że ciągle piękna i ciągle coraz bardziej krzywa.
IMG_2258
IMG_2261-horz
IMG_2264
IMG_2267
Najsłynniejsze mozaiki Hagii Sophii.
IMG_2271
IMG_2272
IMG_2273
IMG_2276
IMG_2287-horz
Płacząca kolumna okazała się wyzwaniem. Kciuk mokry nie był, za to porządnie spłakałyśmy się ze śmiechu próbując obrócić się o 360 stopni.
IMG_2295-horz
IMG_2299
Z Hagii Sophii przeszłyśmy do Cysterny Bazyliki. Fani Bonda powinni ją rozpoznać.
Wstęp 10 TL.
IMG_2302-horz
IMG_2305
IMG_2308
IMG_2322
IMG_2323
IMG_2325
Głowa Meduzy pod jedną kolumną.
IMG_2329
IMG_2335
IMG_2346
Na koniec dnia kebab. Ten standardowy i znany nam bardzo dobrze.
IMG_2347
Ten okazał się niespodzianką. Ciğer şiş, czyli kebab z wątróbką.
IMG_2348
A ja z kolei wybrałam çiğ köfte, czyli surowe mięso z wyraźnie odbitymi paluchami kucharza.