W tym roku dużo się działo. Na tyle dużo, że postanowiłam nie zamęczać Was długimi postami i opisami moich przefantastycznych przygód. Zajęłoby to 3 wpisy i w kółko pisałabym o jednym – o Turcji, rzecz jasna. Pisałabym o świątyniach, o grobowcach wykutych w skałach, o nurkowaniu i oparzeniach słonecznych. I z pewnością o road tripach, bo było ich od groma, aż 2.
Tym razem postawiłam na zdjęcia i wybrałam te, które moim zdaniem wyszły najfajniej. I nie bardzo się do tego przyłożyłam, bo zdjęć z mojego aparatu wyszło w tym roku dużo (o wiele za dużo) i nie byłam zbyt dokładna w przeglądaniu ich wszystkich. Zapadły mi za to w pamięci pewne ujęcia, które były dla mnie wyjątkowe i te właśnie zdjęcia wylądowały poniżej.
Moje najlepsze zdjęcia z Turcji. Edycja 2015:




















