Jarmark

W ubiegłym tygodniu odwiedziła mnie mama. Trafiła się nam ładna pogoda, więc przespacerowałyśmy się z rozkopanego Dworca Głównego do samego Rynku.
Jarmark Bożonarodzeniowy stoi już od dawna, ale nawet nie miałam okazji, żeby zobaczyć, co dobrego można w tym roku zjeść. Zaczęłyśmy od pysznej kiełbaski prosto z Litwy, po drodze kupiłyśmy słoik miodu gryczanego, spotkałyśmy pana prezydenta z całą świtą, a na koniec wylądowałyśmy w „Przedwojennej” na galarecie i herbacie.

b2136-img_6725

06ccd-img_6730

3b1bd-img_6732

76a96-img_6733

d196a-img_6737

ddc0e-img_6740

acf01-img_6741

d2532-img_6743

ca5ab-img_6744

d868d-img_6719

5b612-img_6717

f4d81-img_6706

6118d-img_6710