Cypr. Miało być tanio, ale nie wyszło. Chociaż chodzą słuchy, że bez względu na starania Cypr tani być nie może i już. Trochę się starałam, nie powiem, ale w związku z tym, że był to wyjazd dwuosobowy, z niektórych rzeczy (couchsurfing i autostop) musiałam zrezygnować, bo moja druga połowa mogłaby tego nie przeżyć. Na samo słowo autostop pojawiał się na czole pot, a wszystkie żyły zaczynały pulsować z nerwów. Ot, takie tureckie podejście do kombinowanego podróżowania.

Ale do rzeczy.

Hotelu tańszego nie udało mi się znaleźć, a ważne było, żeby był w centrum Kirenii, coby mieć wszystko na wyciągnięcie ręki. Później okazało się też, że transport na Cyprze jest bardzo ubogi i około godziny 18.00 wszystkie busy kierują się ku zajezdni i można liczyć tylko na taksówki. Niby Turcja, a jednak takie to wszystko nietureckie. Podobnie było z jedzeniem, które tureckością nawet nie pachniało. Na darmo szukać lokant i tanich knajpek, za to spotkać można potrawy z całego świata. Z kuchnią angielską i pizzą na czele. A ja tak bardzo marzyłam o zupie soczewicowej…

Przejazdy na północy nie są aż tak drogie, ale są za to bardzo niewygodne. Dolmuşe powstają tam z różnego rodzaju pojazdów, zazwyczaj rocznikowo starszych ode mnie, pojazdów brudnych, śmierdzących, trzaskających i warczących. Dystanse nie są duże, więc za tę cenę da się to jakoś przeżyć. Na południu natomiast czekają na nas autobusy miejskie i międzymiastowe w dobrym komforcie i równie dobrej cenie (150 km, Nikozja-Pafos, 7 euro).

Bilety wstępów do muzeów/zabytków to zazwyczaj 7 tl na północy i 2,5-4,5 euro na południu.

Cypr – co, jak, za ile?

208 zł – bilet lotniczy WizzAir Katowice – Larnaka – Katowice (99 zł kosztowały mnie bilety, 109 zł bagaż rejestrowany). I tutaj nastąpiło małe nieporozumienie podczas zakupu biletów. Bilet na Cypr kosztować miał 100 zł, bilet powrotny 0 zł, co było wyraźnie zaznaczone na stronie – promocja, z której chętnie skorzystałam. Niestety po zakupie okazało się, że bilet owszem jest, ale tylko w jedną stronę. Do tego żadnej informacji mailowej i żadnego śladu po zakupie na moim wizzairowym koncie. Koniec końców nie było tak źle, bo nie musiałam wracać okrężną trasą, aby wykorzystać mój lot z Cypru, ALE zagrywka kiepska.

400 zł – hotel w Kirenii na 4 dni. Taniej i wygodniej się nie dało, bliżej centrum również nie. Do tego w pakiecie śniadanie oraz darmowa ciuchcia do miasta, z której ochoczo i z wielką radością korzystałam. Hotel rezerwowany był przez Trivago – żaden inny portal nie miał go w ofercie i nie było możliwości rezerwacji bezpośrednio w hotelu. Ekipa Trivago na początku spisała się na medal i ekspresowo skontaktowała się ze mnę kiedy miałam problem z płatnością i portal odrzucał moją kartę. Zaminusowali jednak poważnie, kiedy okazało się, że źle wyliczyłam dni pobytu i trzeba przedłużyć rezerwację. Wtedy to hotel znowu nie mógł nic zrobić sam i odesłał mnie do portalu Trivago, który oczywiście bardzo szybko odpowiedział, ale ich ceną była o 100% wyższa od tej, którą aktualnie oferowali na stronie i o 150% wyższa niż to, co ostatecznie udało mi się wynegocjować z hotelem. Bardzo brzydko!

100 zł – lot z Cypru Północnego do Stambułu na lotnisko Sabihy Gökçen po azjatyckiej stronie

Dzień 1:

8 euro – bilet autobusowy z lotniska w Larnace do Nikozji Południowej. Mój lot był dosyć późno, przez co spóźniłam się na autobus i przyszło mi czekać 1,5 godziny na kolejny. Dodatkowo przystanek linii lotniskowej jest dosyć daleko od centrum Nikozji, więc aby się tam dostać trzeba znaleźć właściwy autobus lub wziąć taksówkę.
25 tl – śniadanie w Simit Tadında. Wydatek zbędny, bo nie zdążyłam na śniadanie hotelowe.
7 tl – bilet wstępu na zamek w Kirenii.
3 tl – woda gazowana na zamku w Kirenii
10 tl – piwo i frytki w centrum Kirenii
25 tl – kolacja w centrum Kirenii

Dzień 2:

5 tl – dolmuş do Nikozji Północnej
10 tl – piwo i bulgur köftesi w centrum Nikozji
5 tl – dolmuş do Kirenii
30 tl – kolacja w centrum Kirenii

Dzień 3:

19 tl – bilet na dolmuş na trasie Kirenia – Famagusta – Kirenia
60 tl – taksówka do Salaminy, która zawiozła, poczekała godzinę i odwiozła do Famagusty
7 tl – bilet wstępu do Salaminy
8 tl – ciastka z supermarketu
25 tl – kolacja w centrum Kirenii

Dzień 4:

5 tl – dolmuş do Nikozji Północnej
30 euro – hotel w Nikozji Południowej
10 euro – obiad w Nikozji Południowej
4 euro – pocztówki i znaczki

Dzień 5:

13 euro – bilet autobusowy Nikozja Półudniowa – Pafos – Nikozja Południowa
5 euro – całodniowy bilet na komunikację miejską w Pafos
2,5 euro – bilet wstępu do Grobowców Królewskich w Pafos
2,5 euro – bilet wstępu na zamek w Pafos
10 euro – obiad w centrum Pafos
15 tl – taksówka z przejścia granicznego do dworca autobusowego w Nikozji Północnej
14 tl – herbata i ciastko w Nikozji Północnej
10 tl – bilet autobusowy z Nikozji Północnej na lotnisko Ercan

Uff! Pierwszy wpis z Cypru za nami! A będzie ich jeszcze więcej :) Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi lub zostawisz komentarz.
A poza tym:
    ⋅ Przeczytaj resztę wpisów z tej kategorii. Kliknij tutaj!
    ⋅ Znajdź nocleg w Kirenii. Zarezerwuj!
    ⋅ Zapisz się na newsletter, w którym będziesz otrzymywać najnowsze wpisy i inne informacje. Szczegóły tutaj!
    ⋅ Śledź fanpage bloga na Facebook’u – to tam znajdziesz bieżące informacje i zdjęcia z podróży. Klik!
    ⋅ Masz pytanie? Pisz na adres paulina@muchawsieci.com
Dzięki! I do zobaczenia!

0