Drugi dzień w Budapeszcie

Wakacji w Budapeszcie dzień drugi i zarazem ostatni. Plan dnia był bardzo napięty, ale późne powroty i zwiedzanie nie idą w parze, więc zrezygnowałyśmy z realizacji po godzinie. Ta godzina była jedną z najgorętszych w całym moim życiu. Topił się asfalt i my, a woda mineralna w butelce osiągnęła tempretaurę, która po wypiciu tylko pogarszała…

Nocne zwiedzanie Budapesztu

Po zejściu ze Wzgórza Zamkowego i kilometrach błądzenia uliczkami pojawił się najlepszy pomysł wyjazdu: wejście na Cytadelę. Co prawda podczas wchodzenia nie było jeszcze do końca ciemno, ale już samo zejście okazało się niezapomnianą przygodą, przez którą o mały włos nie skończyłam z zawałem serca (i mokrymi spodniami przede wszystkim!). Atmosfera horroru i napięcia utrzymała…

Buda (część 2)

Wjazd do Budapesztu od strony lotniska nie zapowiada niczego dobrego. Jest trochę jak obrzeża Berlina, trochę jak węgierskie miasteczka przy granicy z Austrią, ale raczej nie spodziewasz się, że jest tu tyle atrakcyjnych miejsc, bo jest bardzo szaro, niezbyt czysto, gdzieniegdzie przejeżdżają bardzo stare modele tramwajów. Myślałam sobie: „Matko i córko, przecież na zdjęciach Budapeszt…

Egészségedre, Budapeszt!

Po pierwszej wizycie w Budapeszcie spokojnie mogę go zacząć nazywać „miastem wariatów”. Z takim zagęszczeniem dziwnych ludzi nie spotkałam się nawet w Stambule. Wszystko zaczęło się już dwie godziny po przylocie, kiedy zaatakowana zostałam przez małoletnich mieszkanców za robienie zdjęć, później było już tylko gorzej. Jeszcze tego samego dnia podczas nocnego spaceru po Górze Gellerta…