Powrót do Tel Avivu

Dwa dni przed odlotem do Pragi przetransportowaliśmy się do Qiryat Ono, gdzie czekał na nas Amit ze swoja rodziną. Ostatni host wynagrodził nam wszystkie niewygody pobytu- przywitała nas wspaniała willa, wygodne łóżka dla całej piątki i pyszne jedzenie. Spędziliśmy tam dwie noce, a w trakcie dnia buszowaliśmy po Tel Awiwie. 0

Morze Martwe

Do Ein Gedi przyjechaliśmy maksymalnie zapchanym autobusem prosto z Jerozolimy. Na trasie mijaliśmy wielki mur, przejście graniczne i pustynne krajobrazy. Zaraz po wyjściu z autobusu spotkaliśmy się z bardzo miłym przyjęciem. Wyglądaliśmy pewnie jak ‚zagubieni w raju’, bo miły pan ogrodnik nie dość, że zadzwonił do naszego hosta, to jeszcze zaprowadził nas do naszego domu.…

Jerozolima nocą

Ostatnia noc w Jerozolimie była pełna przygód. Lekko przerażeni chodziliśmy z naszym hostem Kobim po ciemnych zakątkach i dachach, wylądowaliśmy wśród arabskich sprzedawców obuwia, a nawet piliśmy w garażu herbatkę nalewaną puszką po rybie! Rodzina Kobiego była kiedyś ortodoksyjna, ale porzucili tradycje, kiedy miał 18 lat. Od tego czasu mieszka w swojej komunie, zrobił dready…

Góra Oliwna

Po całym dniu wędrówki dotarliśmy pod Górę Oliwną. Zależało nam na wejściu na nią przed zmrokiem, bo widok słońca zachodzącego nad miastem jest ponoć nie do opisania. W Izraelu bardzo szybko nastaje zmierzch i trochę się obawialiśmy, że nie zdążymy- szczególnie, że Góra Oliwna jest dość stroma, a przy każdym zakręcie napotyka się kościół czy…

Dolina Kidronu

W końcu dotarliśmy do arabskiego osiedla, gdzie od razu zaopatrzyliśmy się w kilka butelek z piciem. Pomimo wszechobecnego brudu i bałaganu niektórzy (chwała im za to!) pamiętają o segregowaniu śmieci.  Cały ten kompleks w przewodniku określany jest jako grób Absaloma, ale Wikipedia podaje, że właściwy grób to ten ze zdjęcia poniżej. 0

Święte miejsca Jerozolimy

Byliśmy w drodze do doliny Cedronu. Po drodze wspięliśmy się na górę Syjon, żeby zaznać trochę świętości. Grobowiec Króla Dawida w wyśmienitej kondycji. Widok ze strony żeńskiej- wierzę w to, że ze strony męskiej wygląda lepiej… Interpretacja dowolna, bo nie mam pojęcia co to jest. Z prawej nagrobki na Górze Oliwnej. Kościół Zaśnięcia Najświętszej Maryi…

Poza murami Jerozolimy

Po zakończeniu projektu trzeba było gdzieś mieszkać, więc zabrałam się za poszukiwanie noclegu przez Couchsurfing. Ciężko było ulokować 6 osób w jednym miejscu, ale trafiłam na jedną jedyną osobę, która była w stanie to zrobić. I tak oto zamieszkaliśmy na dachu w centrum Jerozolimy – my wraz z innymi mieszkańcami dachu i stadem bezpańskich kotów.…

Szabat pod Ścianą Płaczu

Powrót do Jerozolimy okazał się najlepszym pomysłem. Trafiliśmy na szabat, więc postanowiliśmy go spędzić w najbardziej odpowiednim miejscu – pod Ścianą Płaczu. W tym czasie jest tam zakaz fotografowania, ale udało mi się zrobić w pospiechu parę zdjęć (mimo krzyków i prób zabrania mi aparatu).  Przeszliśmy piechotą z mieszkania naszego hosta pod samą Ścianę Płaczu.…

Okolice Beit Jann

W końcu dojechaliśmy do parku narodowego, gdzie mieliśmy zrobić przerwę. Rozsiedliśmy się na „kamiennym kręgu”, a w tym czasie panowie kierowcy rozstawiali swój sprzęt do parzenia kawy. Lily Proces parzenia kawy arabskiej. Moje uwielbienie do niej nie zna granic, za każdym razem, gdy mnie częstowano starałam się umiejętnie wylać ów płyn za siebie, tak, żeby…

Wzgórza Meron

Cały samochód wypchany był foliowymi workami, w razie, gdybyśmy poczuli się gorzej. Na szczęście szalona przejażdżka jeepem okazała się jednak mniej szalona niż obiecywano. Oprócz piachu w oczach i gardłach, innych uszczerbków nie stwierdzono. Każdy dostał po jednej sztuce do ręki, żeby później nie było płaczu! Przejazd przez Beit Jann- ciężkie zadanie, bo mają strasznie wąskie…

Beit Jann – wioska Druzów

Mój blog stał się jednym wielkim bałaganem. Aktualne posty przeplatają się ze starymi, a te ważne nigdy nie powstały. Ostatnie wyjazdy i zdjęcia zostały mniej więcej uporządkowane, więc pora wrócić do staroci, które grzecznie czekają w kolejce. Na pierwszy ogień idzie Izrael. Beit Jann jest położone w północnym Izraelu i na dodatek bardzo wysoko- na…

Tel Aviv nocą

Zachód słońca nad morzem Śródziemnym. Ślubna sesja zdjęciowa w bardzo trudnych warunkach- na środku drogi, między jadącymi samochodami. Znaki drogowe niby stoją, ale zasada jest taka, że kto pierwszy zatrąbi dojeżdżając do skrzyżowania, ten pierwszy jedzie.  Fajnie oświetlony sklepik z lampami. Nocne pogaduchy mieszkańców na plaży. Stare Yafo. Kościół Św. Piotra, gdzie odprawiane są msze…

Beit Jann

Zdjęcia prosto z aparatu, bez żadnej obróbki, ale posty z Izraela wracają! Nie ma na co czekać skoro zbliżają się wakacje i chociaż nie mam jeszcze żadnych planów, to zapewne pojawi się coś, co będzie można pokazać! :-) Do wioski Druzów dotarliśmy na zaproszenie Wisama. Tradycyjnie już nikt nie wiedział co nas czeka, ale nauczeni…

Stare miasto Akko, część pierwsza

Powrót do Akko. Tym razem z szalonym przewodnikiem, który przepytywał nas ze wszystkiego, co powiedział i ciągnął za uszy, gdy ktoś mu przeszkadzał. Miałam wtedy gorączkę i bardziej niż zwykle nienawidziłam hummusu, jedzenia z plastikowych talerzyków oraz całego tego hałasu wokół zwiedzania i robienia zdjęć. W 30-stopniowym upale cierpiałam z powodu wszechobecnego nadmiaru klimatyzacji…  Miejsce…