Pobierz przewodnik po Bodrum!

Do przeczytania przed wyjazdem do Turcji!

Zakochaj się w Iranie!

Isfahan nocą

Nocne wędrówki po Isfahanie

Isfahan był pierwszym miastem, do którego dotarłam i od razu stał się moją największą, irańską miłością. W żadnym innym miejscu nie czułam się później tak dobrze, dlatego też podczas tego wyjazdu w Isfahanie gościłam aż 2 razy! Najpierw pojawiłam sie tam sama – w ciągu dnia samotnie przemierzałam wszystkie ulice, a wieczorami zazwyczaj zabierałam ze…

nad Bosforem

Pewnego razu nad Bosforem

Styczeń 2016 Standardowa trasa – 45 minut metrobusem, przebijam się przez 1/17 miasta, przepycham się między tłumem Stambulczyków i turystów, wychodzę na świeże powietrze, bucha we mnie zapach spalin z przejeżdżającej ciężarówki, wpada na mnie przerażona kobieta, która nie wie dokąd iść i gdzie stoją taksówki. Tłumaczę jej trasę i odchodzę. Z daleka słychać okrzyki…

albania

Wprowadzenie do Albanii

Albania wita cię przepięknymi widokami. Zieleń jest tak intensywna, że mrużysz oczy. Jesteś zachwycony, myślisz jaki to wspaniały kraj. Aż w końcu rzeczywistość daje ci w twarz i nawet widoki nie są już w stanie zamazać wspomnień i zrekompensować tego, co widzisz później. Po pierwszym zachłyśnięciu się Albanią emocje powoli opadają, zaczynasz przyglądać się szczegółom,…

Sirkeci

Stambulskie widoki z okna

Widok 1: Tarlabaşı. Budynki bardzo blisko siebie, dzieci bawiące się butelkami i płytami CD do późnych godzin nocnych, stroma ulica, która podczas deszczu zamieniała się w rwący potok a zimą w oblodzoną zjeżdżalnię. I panie, które nigdy nie wychodziły z domu, a zakupy robiły zdalnie – krzycząc przez okno do sklepikarza, spuszczając mu na sznurku…

bodrum ciekawe miejsca

Migawki z Bodrum (o ciekawych miejscach i przedsezonowych spacerach)

Mój ostatni wpis z Bodrum zawierał zdjęcia robione pod koniec października, kiedy sezon miał się już ku końcowi. Pamiętam jak dziwnie było, kiedy nagle zniknęli wszyscy turyści, a ja zaczęłam się przyjaźnić z wesołym panem rzeźnikiem, który często wspominał Wałęsę i cichym panem z warzywniaka, który zawsze dawał mi najlepsze marchewki i pory. To były…

Gümbet przed sezonem

Gümbet przed sezonem (o bałaganie, pustkach i porcie)

Gümbet (Turcja?) a problem papierosowy Gümbet przed sezonem jest nie do poznania. Plaże nigdy nie są gotowe na czas, a zazwyczaj przyjeżdżając jeszcze przed turystami można trafić na świeżo zaorany piasek i traktory zajmujące się nawierzchnią. Nikt natomiast, podczas tych wszystkich zabiegów, nie przejmuje się niedopałkami papierosów, które latem skrzętnie ukrywane są przez plażowiczów kilka…

Berlin

Berlin, trochę nieoczywistych zdjęć i spacer po Friedrichshain

O Berlinie dużo już napisałam , więc tym razem treści będzie mało, nadrobię za to zdjęciami. Czasu w Berlinie miałam niewiele, bo tylko jeden niepełny dzień przed wylotem do Macedonii, ale i tak udało nam się przespacerować po dzielnicy Friedrichshain, zaliczyć jedną nową kawiarnię (która nie trafi niestety na listę miejsc polecanych), udało się też…

Yalıkavak

Yalıkavak (o wyścigach autostopem i grobowcach królewskich)

Yalıkavak wygrywa chyba w moim rankingu najfajniejszych miejsc na półwyspie Bodrum. Jest tam tak fajnie, że mogłabym się tam pojawiać codziennie, chociaż na chwilkę. Niestety Yalıkavak to też drugi koniec półwyspu (20 km dalej, ekhm), więc na zachwalaniu i planowaniu zawsze się to wszystko kończyło i moje odwiedziny w tej miejscowości można policzyć na palcach…

turecki bazar

„Bir lira! Bir liraaaa! Buyrun!” (na tureckim bazarze w Gümbecie)

Turecki bazar. Głośno bijące serce miast i mniejszych miejscowości. Rozkłada się raz w tygodniu (pazar günü), czasami częściej. Z podziałem tematycznym na warzywa wraz z owocami i produktami spożywczymi, tekstylia lub wszystkim na raz. Bazar ma wyznaczone miejsce (pazar yeri), jest to plac, zadaszona wiata lub uliczki zamykane dla ruchu na czas handlu. W tym…

Gümüşlük

Gümüşlük i Wyspa Królików – tu jest najpiękniej!

Gümüşlük wszyscy znają i kochają. Turcy przyjeżdżają tu tłumnie całymi rodzinami, siadają przy śnieżnobiałych stołach przykrytych błękitnymi obrusami i spędzają wieczory w towarzystwie rakı, meze, lokalnych ryb i owoców morza. Jako lampy służą w Gümüşlük wydrążone tykwy pomalowane we wszystkie kolory tęczy, a okoliczne ściany porośnięte są różowymi bungenwillami. Gdzieniegdzie znaleźć można krwistoczerwone hibiskusy, czasami…

bursa

Bursa w analogu

Plan: Bursa Lato 2013. Skończyły się już wtedy zajęcia, a zaczęły praktyki na uniwersytecie. Nigdzie się nie jeździło, bo praca w Turcji oznacza zazwyczaj zajęty poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek i sobotę. Niedziela pozostawała wolna i wtedy ruszało się nad Bosfor w poszukiwaniu ukrytych, zrujnowanych kościołów, kolejny raz wspinało się na Rumeli Hisarı lub siedziało…

Gümbet

Gümbet. I jeszcze raz Gümbet

Gümbet to trudne miejsce. Głośno, lasery rozświetlają niebo co noc, a każdy poranek to widok śmietniska pozostawionego po nocnych melanżach. Imprezownia. Tu każdy zna każdego, każdy zaprosi cię do swojego sklepu i na każdym rogu uderzą w ciebie najnowsze, odblaskowe kolekcje dresów i butów od najbardziej znanych projektantów. I jeszcze torebki. Szczególnie lubiany jest tu…